Chicken soup without chicken

 

Zawsze jak mówiłam, że będę gotować rosół bez kury to wszyscy się dziwili. To nie ma koloru. Jak to smakuje? Jakoś nigdy nie lubiłam kawałków z kurczaka pływających w rosole i nigdy nie jadłam go w niedziele. Wiec opracowałam własny przepis. Powiem wam, że jest pyszny! Pamiętam spojrzenie Agi , chicken soup without chicken. Co to wogóle jest – mówił jej wyraz twarzy.
Zrobiłam , spróbowała , powiedziała, że będzie gotować, bo jest super.
Podobne opinie uslyszłam od kilku innych osób.
 
Spróbujcie i dajcie znać czy wam smakował 🙂

 

Składniki

 

  • 2 średnie marchewki
  • 1 średnia pietruszka
  • kawałek selera korzeniowego
  • 1 średnia cebula
  • 1 por (zielona część)
  • natka pietruszki (ja lubię dużo)
  • nać selera
  • lubczyk (może być suszony)
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz
  • sól

 



Wykonanie

Wlewam wodę do garnka ok 3 litry, sypię łyżkę soli, wrzucam obrane warzywa i zieleninę (oprócz cebuli), zmniejszam płomień na jak najmniejszy i gotuję przez ok 40 minut. Cebulę osmalić nad palnikiem i dolożyć do garnka.

Dorzucam lubczyk suszony na kilka chwil przed końcem gotowania, doprawiam pieprzem i solą. I jeszcze łyżka lub dwie oliwy żeby wyglądał na tluściutki.

Babcia zawsze powtarzała, że jak ma oczka to pierwszorzędny. 🙂

Do tego makaron, ja uwielbiam gruby. Palce lizać !

Share this:
No Comments

Post A Comment